Fizyczny poziom funkcjonowania organizmu

Toksyny (trucizny) w organizmie

Z toksynami stykamy się już w życiu płodowym. Wyniki badań obalają pogląd, że łożysko chroni płód przed toksynami. Płód przejmuje do 80% toksyn krążących w organizmie matki. To jest początek działania toksyn w naszym organizmie.

Poniższe badanie naukowe wykazuje obecność rtęci w wodach płodowych i mleku matek karmiących. Ilość rtęci jest wprost proporcjonalna do ilości plomb amalgamatowych matek.

Badanie naukowe – link

Vimy MJ, Takahashi Y, Lorscheiner FL.

Maternal-fetal distribution of Merkury (203Hg) released from dental amalgam fillings.

Am J Physiol. 1990 Apr;258(4 Pt 2):R939-45.

Każdego dnia do naszego organizmu wnikają toksyny. Rozwój techniki i technologii, a co za tym idzie i przemysłu, nasycił środowisko toksynami. Dziś, na początku 21 wieku, możemy je znaleźć w grupie pierwotnych przyczyn znacznej ilości chorób i dolegliwości. Poznaj najgroźniejsze toksyny.

Rtęć
Rtęć to najbardziej w swoim działaniu złowieszcza trucizna. Jest 1000 razy bardziej toksyczna, niż jakakolwiek inna toksyna, z którą możemy mieć styczność na co dzień. Odgrywa wiodącą rolę m.in. w następujących chorobach i dolegliwościach:

Centralny układ nerwowy

Poczucie strachu, nerwowość, niepokój, emocjonalna niestabilność, przesadne reakcje, zapominanie, niezdolność do podjęcia decyzji, depresja, unikanie ludzi, nieśmiałość, bezsenność, tendencja do samobójstwa, zaburzenia czucia i drętwienie w palcach dłoni i stóp, drętwienie warg, osłabienie mięśni, zawroty i zaburzenie równowagi, drżenie rąk, zaburzenie koordynacji ruchu, stwardnienie zanikowe boczne, stwardnienie rozsiane, autyzm, epilepsja, zaburzenia wzroku.

Obszar głowy, karku i ust

Krwawienie dziąseł, nadmierne wydzielanie śliny, rozchwiane zęby, niebieskie zabarwienie dziąseł, nieprzyjemny zapach z ust, metaliczny posmak w ustach, zapalenie dziąseł, zapalenie zatok, szumy uszne, zaburzenia słuchu i mowy, wypadanie włosów.

Układ trawienny

Alergie pokarmowe, zapalenie jelit, zapalenie błony śluzowej jelita grubego, chroniczne zaparcia.

Układ krwionośny

Zaburzenia rytmu serca, nieprawidłowe ciśnienie krwi, niewytłumaczalny wzrost stężenia trójglicerydów i cholesterolu.

Układ odpornościowy – immunologiczny

Brak odporności na wirusy, grzyby (Candidia), mykobakterie, współudział w powstaniu chorób nowotworowych, niedoczynność tarczycy, choroby autoimmunologiczne: reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń, sklerodermia, SM, ALS.

Choroby i dolegliwości systemowe

Chroniczne bóle głowy, alergie, atopowe zapalenie skóry, nienaturalnie zimne dłonie i stopy, silna potliwość także nocna, niewytłumaczalna anemia, chroniczna choroba nerek, zespół nerczycowy, dializa, zapalenie nerek, ciągłe zmęczenie, brak apetytu (także anoreksja), utrata wagi, hipoglikemia.

Źródło: Dr Frank Liebke ”Schwermetalle und ihre Beziehung zu chronischen Erkrankungen”

Brzmi znajomo? Może w kręgu znajomych słyszysz skargi na takie objawy? Może kilka z tych objawów znajdujesz u siebie? A mówimy tu tylko o rtęci, o jej udowodnionym, szkodliwym działaniu i współdziałaniu w powstaniu chorób i dolegliwości. Czy być może umknęło Twojej uwadze, że niektóre z tych chorób i dolegliwości kwalifikuje się i leczy tak jak choroby psychiczne, mimo iż ich przyczyna nie jest tylko i wyłącznie ’’psychiczna’’?

Czym nas jeszcze zaskakuje rtęć?

Nowa generacja broni dla agresywnych infekcji.

Coraz częściej można przeczytać w środkach masowego przekazu o szczepach bakterii odpornych na antybiotyki. Ich leczenie to często walka z wiatrakami. Walka na straconej pozycji. Epidemia takich mikroorganizmów grozi pandemią, której opanowanie będzie graniczyć z cudem.
Dlatego intensywnie poszukuje się nowych, skutecznych antybiotyków. Osoby o osłabionej odporności są skazane na antybiotyki w pokonywaniu infekcji. Trwa szaleńczy wyścig z czasem, by znaleźć skuteczną broń przeciwko mikroorganizmom, które nauczyły się tej odporności.

Ale chwila… Jak infekcje nauczyły się odporności na antybiotyki? Na pewno poprzez ich częste stosowanie. To oczywiste. Mikroby które przeżywają wielokrotny atak antybiotyków mogą nabrać odporności na nie. To byłoby jeszcze do opanowania.
Szokiem w specjalistycznym świecie medycznym okazały się badania, które pokazały kilkanaście lat temu, nieznany dotąd mechanizm ”uczenia się ” przez infekcje odporności na antybiotyki. Powiało grozą… Okazało się, że mikroorganizmy które przeżywają kontakty z rtęcią, automatycznie nabierają odporności na antybiotyki.

”Jeśli daję sobie rady z rtęcią, to co mi tam jakiś antybiotyk”.

Badanie naukowelink

Summers AO, Wireman J, Vimy MJ, Lorscheider FL, Marshall B, Levy SB, Bennett S, Billard L.

Mercury released from dental „silver” fillings provokes an increase in mercury- and antibiotic- resistant bacteria in oral and intestinal floras of primates.

Antimicrob Agents Chemother. 1993 Apr;37(4):825-34.

Ale to jeszcze nie koniec tej historii. Plazmidy to cząsteczki bakterii zawierające informację genetyczną. Dla bakterii jest to jak paczka, którą można w każdej chwili wysłać. I oczywiście bakteria robi to nieustannie. W informacji genetycznej zawartej w plazmidach są zawarte pożyteczne informacje, ”instrukcje obsługi” dla bakterii. Takie jak np: „Jak uodpornić się na antybiotyki”. Z takiej instrukcji korzystają także mikroorganizmy należące do innego gatunku, niż jej nadawca.

Wyobraź sobie, że na ulicy mijasz kogoś, kto jest nosicielem mikroorganizmów, które są odporne na antybiotyki. Ta krótka chwila wystarczy, by Twoje infekcje przejęły rozsiewane plazmidy z instrukcją odporności na antybiotyki. Twoje następne przeziębienia czy grypa, mogą okazać się trudniejsze do opanowania.

Rtęć tak trenuje infekcje, że w ich zwalczanie może wkraść się bezradność.

Atak cybernetyczny na organizm.

Szczególnie latem można często zobaczyć na ulicy, jak matka wbija w kartonik z sokiem słomkę i podaje dziecku smaczny napój. To jest bardzo praktyczne i wygodne. Dokładnie tak samo wygląda komórka naszego ciała. Tkwi w niej tubulina, taka białkowa rurka o wielu funkcjach. Przez tubulinę komórka pobiera substancje odżywcze i usuwa odpady – produkty przemiany materii. Tubulina to także główny kanał informacji i sterowania komórki. Przez tubulinę komórka wysyła i odbiera informacje. Dzięki temu funkcje życiowe są sterowane indywidualnie dla tej komórki. To tak jak dla nas internet, telefon, komputer i prąd.
Co stanie się, gdy tubulina utraci zdolność do prawidłowego funkcjonowania? Komórka jest nieodżywiona, wypełniona toksynami z przemiany materii, bez komunikacji i sterowania. Po prostu zamiera.

I znów na czoło wysuwa się nasz podstępny nieprzyjaciel – rtęć. Nawet jedna cząsteczka rtęci, kiedy wniknie do tubuliny, zapycha ją całkowicie i pozostaje tam już na zawsze. Komórka stopniowo traci swoje funkcje i zamiera. Tragiczne jest to, że dotyczy to głównie komórek nerwowych. Poprzez ten mechanizm może zostać zakłócona lub zaburzona, każda funkcja organizmu, oparta o funkcjonowanie systemu nerwowego. Jest to jak atak cybernetyczny na podstawowe systemy firmy, czy państwa. Nic nie funkcjonuje tak, jak powinno. Rtęć może blokować każdy jeden enzym, także te, które odpowiadają za odtruwanie organizmu. Może także być przyczyną każdego, ze znanych nam objawów chorobowych.

Rtęć bez żadnych przeszkód przenika barierę krew-mózg i wędruje do mózgu. Nawet pojedyncze cząsteczki rtęci wyrządzają w mózgu potężne szkody, jak to obrazowo pokazuje poniższe badanie naukowe:

Badanie naukowe – link

Christoper Leong. Naweed Syed. Fritz Lorscheider

Retrograde degeneration of neurite membrane structural integrity of nerve growth cones following in vitro exposure to mercury

NeuroReport v12, n. 4, 26 Mar 2001

Bezpośrednio dokument – link

a

b

c

Fot. Cyfrowe obrazy neuronu przed (a), podczas (b) i po (c) ekspozycji na rtęć. Rtęć degeneruje i niszczy komórki nerwowe.

Proces uczenia się, rozwiązywania zadań i problemów, to nic innego jak tworzenie się nowych połączeń komórek nerwowych w mózgu. Im więcej tych połączeń, tym więcej umiemy i jesteśmy bardziej inteligentni. Rtęć nie tylko blokuje tworzenie się nowych połączeń, ale i degeneruje istniejące komórki nerwowe w mózgu. Widać to wyraźnie na fot.c.

Zobacz proces niszczenia komórki nerwowej mózgu przez jedną molekułę rtęci na filmie.
Ten film jest ilustracją badań cytowanych powyżej:

To jest główną przyczyną tego, że ktoś, mówiąc potocznie: ma ”spore trudności w nauce i słabą pamięć’’, jest‘’mało bystry’’, ma trudny charakter, ‘’nie jarzy’’, jest ‘’przymulony’’, ”jest opóźniony umysłowo”, ‘’nie należy do inteligentnych’’. Ponadto taki stan stwarza ogromne szanse na chorobę neurologiczną. Działa także, jako poważny, negatywny wymiar dla gospodarki i ekonomii kraju, poprzez ograniczenie możliwości pracownika. Udowadnia to badanie naukowe cytowane poniżej.

Badanie naukowe link

Leonardo Trasande, et al.

Public Health and Economic Consequences of Methyl Mercury Toxicity to the Developing
Brain.

Environ Health Prospect. 2005 May; 113(5): 590-596

Przewiń teraz stronę w do góry i przeczytaj jeszcze raz, jakie objawy wywołuje obecność rtęci w organizmie.

Historia z życia wzięta.

Historia, którą teraz przytoczę może Cię zaskoczyć, a może też skłonić do przemyśleń. Na pewno jednak jest to historia niecodzienna, wręcz niesamowita.
Specjalistyczne badanie wzroku określiło zdolność widzenia (visus) na poziomie 0,16. To znaczy, że oczy mają tylko 16% normalnej zdolności widzenia. Za przyczynę tak słabego i ciągle pogorszającego się wzroku, uznano nieodwracalne uszkodzenie nerwów wzrokowych. Czytanie, oglądanie telewizji było niemożliwe. Żadne szkła korekcyjne nie były w stanie poprawić zdolności widzenia.

Jednak w trakcie prowadzonej kuracji, Klientka z radosnym zdziwieniem zauważyła poprawę wzroku. Po kilku dalszych miesiącach kuracji nadszedł czas na nowe okulary. Optometrysta który dobierał poprzednie szkła, dwa razy powtarzał badanie. Klientka za radą optometrysty zdecydowała się na dodatkowe okulistyczne badanie wzroku. Badanie wykonano na wysokowyspecjalizowanej aparaturze, która niestety nie jest w okulistyce jeszcze powszechnie stosowana. Wynik badań optometrysty potwierdził się.

Visus został określony na 0,7. To znaczy, że zdolność widzenia wyniosła 70%.

Okulary z właściwie teraz dobranymi szkłami, usunęły jakiekolwiek ograniczenia w widzeniu.
Życie nabrało innych barw i innego smaku. Optometrysta powtarzał badania i zalecił specjalistyczną konsultację, ponieważ nie potrafił uwierzyć w pełni tak ”niemożliwe” wyniki swoich pomiarów.

”O takiej poprawie wzroku nikt jeszcze nie słyszał”.

Wiem, że nic nie ciekawi Cię teraz tak bardzo, jak informacja, jaka to była kuracja. Klientka z powodu innego, niż znaczne osłabienie wzroku, prowadziła kurację usunięcia rtęci z organizmu, w tym także z komórek nerwowych. Poprawa wzroku i zdolności widzenia była działaniem ubocznym usuwania rtęci z organizmu. Diagnoza trwałego uszkodzenia nerwu wzrokowego była jednak trafna, ponieważ organizm nie dysponuje mechanizmem usunięcia rtęci z tubuliny. Trwałym uszkodzeniem okazało się zablokowanie funkcji nerwów wzrokowych poprzez rtęć.

Czy zgodzisz się z moim odczuciem, że niejeden problem zdrowotny, o nieznanej przyczynie, można by przypisać przemilczanej obecności rtęci w organizmie?

Źródła rtęci

Nasuwa się pytanie. Jak bardzo jesteśmy narażeni na zatrucie rtęcią? Czy trzeba mieć pecha, czy jest to zjawisko wręcz powszechne? Ponieważ rtęć jest bardzo trująca, wycofano z użytku termometry, które ją zawierały. Znane są przypadki, że ewakuowano ludzi z pomieszczeń, gdzie rozbił się termometr. W przedszkolach był to wymóg konieczny.
Rtęć z termometru ma postać metaliczną. Ok 80 razy bardziej od niej są trujące opary rtęci. Rtęć paruje w temperaturze pokojowej, bez smaku, zapachu i jest niewidoczna. Dla człowieka jest niezauważalna. Tysiące razy bardziej trująca niż rtęć metaliczna z termometru, jest jej postać organiczna – metylortęć. Ta postać tworzy się w organizmie, po wniknięciu do niego rtęci metalicznej, lub jej oparów. Ewakuacja ludzi z pomieszczeń gdzie rozbił się termometr i najwieksza toksyczność metylortęci pokazują, że już mikroskopijna ilość tego metalu potrafi poważnie zagrozić zdrowiu.

Amalgamat to materiał używany do plombowania zębów. Ok 50% jego składu stanowi rtęć. Jest stosowany w plombowaniu zębów od prawie 200 lat. Plomby amalgamatowe są tanie i trwałe. Dlatego ich stosowanie jest powszechne na całym świecie.

Fot. Plomba amalgamatowa.

Informacje o szkodliwości tych plomb, z trudem przenikają do społeczeństw i środowiska stomatologów. Tym większym zaskoczeniem okazała się publikacja badań przeprowadzonych na Uniwersytecie w Calgary w Kanadzie. Z zachowaniem wszystkich środków bezpieczeństwa badacze założyli plomby amalgamatowe owcy na okres miesiąca. Rtęć w amalgamacie była oznaczona radioaktywnie. Po 29 dniach plomby usunięto i zbadano czy rtęć przeniknęła do organizmu. Znaleziono rtęć w mózgu, płucach, układzie trawiennym i szczękach, a także w nerkach i wątrobie. A wyobraź sobie, co się dzieje, kiedy ktoś przez lata nosi plomby amalgamatowe. Teraz już nikogo nie może dziwić uznanie takich plomb za najbardziej szkodliwe źródło rtęci w organizmie.

Badanie naukowe link

Hahn LK, Kloiber R Vimy MJ, Takahashi Y, Lorscheider FL.

Dental ’’silver’’ Tooth fillings: a sourse of mercury Exposure revealed by whole-body image scan and tissue analysis.

FASEB J. 1989 Dec;3(14):2641-6.

Organizacje stomatologiczne zakwestionowały te wyniki, nie akceptując owcy jako obiektu badań. Badania powtórzono na małpie. Wynik był taki sam. Ponadto wykazano, że po kilku miesiącach od usunięcia plomb, zawartość trującej rtęci w organizmach badanych zwierząt nie zmniejszyła się, wbrew panującemu dotąd poglądowi…

Badanie naukowe link

Hahn LK, Kloiber R Vimy MJ, Takahashi Y, Lorscheider FL.

Whole-body imaging of the distribution of mercury released from dental fillings into monkey tissues.

FASEB J. 1990 Nov;4(14):3256-60.

Owca

Małpa

Fot. Nagromadzenie się rtęci pochodzącej z amalgamatu w organach owcy i małpy.

…Jeśli ktoś ma kilka plomb amalgamatowych, to w czasie żucia pokarmu lub picia gorącego napoju stężenie oparów rtęci w ustach jest kilkaset razy większe, niż przepisy dopuszczają na stanowisku pracy.

Zobacz film, który obrazuje uwalnianie się rtęci z plomby, która ma już ok. 50 lat, a także pokazuje obrazy rentgenowskie kumulacji rtęci w organach owcy i małpy w badaniach cytowanych powyżej.

To samo się dzieje, kiedy dentysta wiertłem usuwa plombę amalgamatową. Uwalniają się szkodliwe ilości oparów rtęci, co jest za każdym razem bardziej niebezpieczne, niż rozbicie się termometru z rtęcią. Stomatolodzy i ich pomoce to grupa zawodowa, w której częściej występują zachorowania na choroby neurologiczne, niż w innych grupach zawodowych.

Niestety graniczy z cudem znalezienie aktualnie dentysty, który usunie plomby amalgamatowe stosując właściwe zabezpieczenie: koferdam, podanie pacjentowi maski z powietrzem do oddychania bez oparów rtęci, odsysanie oparów rtęci aparatem z filtrem i separator amalgamatu. To może się jednak szybko zmienić. W myśl Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego 2017/852 od 1 stycznia 2019 r. wszystkie gabinety stomatologiczne powinny być wyposażone w separatory amalgamatu. Być może przy tej okazji stanie się dostępny bezpieczny sposób usuwania plomb amalgamatowych.

Fot. Zabezpieczenie koferdamem.

Informacja dla stomatologów

Poniższy link kieruje do krótkiego filmu, który pokazuje jak wygląda usuwanie plomby amalgamatowej z uwzględnieniem jej dużej toksyczności.

Mogę sobie wyobrazić, że już w niedalekiej przyszłości gabinet stomatologiczny, w którym w taki sposób usuwa lub wymienia się plomby amalgamatowe, nie będzie mógł narzekać na brak pacjentów o każdej porze roku.

Póki co, pozostaje zabezpieczenie się samemu przed rtęcią podczas wizyty u stomatologa.
(Informacja na ten temat jest zawarta w Instrukcji „Jak blokować choroby 21 wieku, oraz odzyskać zdrowie
i dobre samopoczucie”).
Plomby amalgamatowe to najpoważniejsze źródło rtęci w organizmie. Zbierzmy razem najistotniejsze źródła rtęci w organizmie.

Główne źródła rtęci, istotne dla obciążenia zdrowia:

  • plomby amalgamatowe – największe źródło rtęci,
  • organizm matki w którym krąży rtęć – zatruwanie płodu poprzez wody płodowe i pępowinę. Rtęć swobodnie przenika przez łożysko i barierę krew-mózg. Noworodka zatruwa także rtęć zawarta w mleku matki,
  • tiomersal to substancja zawierająca rtęć, obecna w niektórych szczepionkach – drugie co do wielkości źródło rtęci.

 

Źródła rtęci drugorzędne:

  • spalanie węgla,
  • kremacja zwłok,
  • rtęć która przedostała się do środowiska i wniknęła do łańcucha pokarmowego (np. ryby hodowane, a czasem też drapieżne, dziko odławiane).

 

W bazie danych amerykańskiego Narodowego Centrum Informacji Biotechnologicznych  znajdziesz wyczerpujące informacje dotyczące fizycznych i chemicznych właściwości tiomersalu („thiomersal” / „thimerosal”). Szczególnie interesujący jest podrozdział (11.1.2 Health Hazard) mówiący o bezpośrednich skutkach styczności z tą toksyczną substancją . Nie powinno być to zaskoczeniem, biorąc pod uwagę, że ok. 50% wagi tiomersalu stanowi rtęć.

Rtęć nie tylko zatruwa nasz organizm i tak niszczy nasze zdrowie. Rtęć należy do toksyn, które skutecznie wspierają rozwój infekcji z borelią na czele. Przeczytasz o tym w dalszej części serwisu. To dwojakie działanie leży u podstaw prawie każdej choroby przewlekłej.

Czy ochrona zdrowia obywateli przez rtęcią jest wystarczająca?

Ochrona zdrowia przed głównym źródłem rtęci, plombami amalgamatowymi, wymaga uregulowań prawnych. Całkowity zakaz stosowania plomb amalgamatowych obowiązuje w Norwegii od 2008r. i Szwecji od 2009r.

Komitet Naukowy Komisji Europejskiej SCENIHR opracował w maju 2008r. raport dla Komisji Europejskiej, na temat szkodliwości plomb amalgamatowych. Raport nie stwierdza szkodliwości plomb amalgamatowych. Niestety raport ten obfituje w przemilczenia badań naukowych, nieścisłości, i niewłaściwe wyciągnięte wnioski.

Dr Joachim Mutter, specjalista medycyny środowiskowej, opublikował w 2011 roku pracę, którą przedstawił także Komisji Europejskiej. Konfrontuje w niej wnioski raportu SCENHIR z opublikowanymi w znaczących czasopismach naukowych badaniami naukowymi, na temat szkodliwości rtęci i konkretnie plomb amalgamatowych. Przy tej okazji powstał najpełniejszy przegląd rzetelnych badań naukowych na temat rtęci w organizmie.

Od czasu tej publikacji jakakolwiek dyskusja na temat szkodliwości rtęci i plomb amalgamatowych traci swoją racjonalną podstawę.

Zapoznaj się z publikacją dra Joachima Muttera:

Interesującą i dającą nadzieję na prawidłowe rozwiązanie problemu rtęci w Europie, jest Opinia Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego z 15 marca 2011 roku (wersja ostateczna), opublikowana w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Opinia ta, opracowana jako wytyczne dla Komisji Europejskiej, wskazuje m.in. na amalgamat i szczepionki jako źródło rtęci. Zwraca także uwagę na konieczność instalacji separatorów amalgamatu, we wszystkich klinikach dentystycznych Unii Europejskiej.

Pierwszym krokiem w naszym kraju w kierunku rozwiązania problemów zdrowotnych z rtęcią, jest obowiązujący od 1 lipca 2018 zakaz stosowania plomb amalgamatowych u dzieci poniżej 15 roku życia (ale tylko w zębach mlecznych), kobiet w ciąży i matek karmiących. Ten zakaz nie obowiązuje, jeśli lekarz dentysta uzna za niezbędne zastosowanie plomby amalgamatowej, z uwagi na szczególne potrzeby pacjenta. Czy tylko ja mam takie wrażenie, że na wszelki wypadek pozostawiono niebezpieczną ”furtkę” w tym zakazie? Ten zakaz nie jest planowanym działaniem naszego rządu, tylko wprowadzeniem obowiązującego prawa UE ( łącznie z ”furtką”). A to znaczy, że nadal za uzębienie bez trującej rtęci jest odpowiedzialny każdy sam za siebie i za swoje dzieci. Należy to sobie uświadomić.

Teraz łatwiej można się zgodzić z poglądem, że prawie każdy organizm ludzki zawiera rtęć i to w ilościach mocno szkodzących zdrowiu.

Aluminium

W ostatnich latach gwałtownie wzrosła zawartość nanocząsteczek aluminium w organizmach ludzi, żyjących w krajach cywilizowanych. Jest to ilościowo wielokrotnie więcej, niż jakiejkolwiek innej toksyny w organizmie. Aluminium jest neurotoksyną i w tym zakresie działa na układ nerwowy jak rtęć. To znaczy, że odgrywa kluczową rolę w schorzeniach neurologicznych.
Jakie są najpoważniejsze źródła aluminium w naszym organizmie?

1. Podskórne szczepienia szczepionkami zawierającymi aluminium, mającym wzmocnić działanie szczepionki. Aluminium zastępuje częściowo rtęć w szczepionkach. Szkoda że jest także neurotoksyną. Działa szkodliwie na system odpornościowy, co sprzyja chorobom autoimmunologicznym.

Badanie naukowe link

Couette M, Boisse MF, Maison P, Brugieres P, Cesaro P, Chevalier X, Gherardi RK, Bachoud-Levi AC, Authier FJ.

Long-term persistence of vaccine-derived aluminum hydroxide is associated with chronic cognitive dysfunction.

J Inorg Biochem. 2009 Nov;103(11):1571-8. doi: 10.1016/j.jinorgbio.2009.08.005. Epub 2009 Aug 20.

Badanie naukowe link

Exley C1, Swarbrick L, Gherardi RK, Authier FJ.

A role for the body burden of aluminium in vaccine-associated macrophagic myofasciitis and chronic fatigue syndrome.

Med Hypotheses. 2009 Feb;72(2):135-9. doi: 10.1016/j.mehy.2008.09.040. Epub 2008 Nov 11.

2. Oddychanie powietrzem zawierającym nanocząsteczki aluminium.
Od kilku lat popularny jest pogląd, że kolejnym źródłem nanocząsteczek aluminium w powietrzu są obłoki rozpylane przez samoloty, które są podobne wyglądem do spalin. Zwolennicy tej tezy argumentują, ze czasem na niebie widać „dziwne spaliny” ciągnące się długo za samolotem.

Normalne spaliny mają wyglądać tak:

Obłoki zawierające między innymi nanocząsteczki aluminium mają wyglądać inaczej:

Fot. Okolice Krakowa

Fot. Okolice Ostródy

Czasem da się uchwycić na jednym zdjęciu obydwa rodzaje „spalin” samolotu.

Fot. Okolice Swarzędza

Trzeba przyznać, że w tych argumentach jest jakaś logiczna myśl. Pojawiło się nawet badanie naukowe, które ten pogląd potwierdza.:

Badanie naukowe link

J. Marvin Herndon

Evidence of Coal-Fly-Ash Toxic Chemical Geoengineering in the Troposphere: Consequences for Public Health

Int. J. Environ. Res. Public Health 2015, 12(8), 9375-9390:

Badanie to jednak mimo opublikowania zostało wstrzymane. Argumentuje się, że wykazana duża zawartość aluminium w powietrzu nie może być przypisana obłokom pochodzącym z samolotów. A to dlatego, że pomiar na wolnym powietrzu nie odpowiada warunkom laboratoryjnym i nie eliminuje innych źródeł nanocząsteczek aluminium w powietrzu. Dla nas ta cała dyskusja, wręcz kłótnia o rozpylanie aluminium przez samoloty jest bez znaczenia. Dokładnie: bez znaczenia. Dlaczego? Ponieważ czy jest to faktem czy nie, to i tak nie mamy na to wpływu. Ważne jest jednak cytowane powyżej badanie wraz z uzasadnieniem jego wstrzymania. (Wstrzymanie, czyli nie można traktować badania jak udowodnienia zjawiska). To co jest dla nas ważne, to teraz już niezbity fakt, że w powietrzu jest duża ilość nanocząsteczek aluminium, niezależnie od tego, jaką mamy opinię o jego źródle pochodzenia.

Przed tym aluminium, wszechobecnym w powietrzu, nasz organizm nie potrafi się chronić i nie dysponuje żadnym mechanizmem obronnym. Każdy z nas jest bardziej lub mniej, zatruty nanocząsteczkami aluminium.

Aluminium jest neurotoksyną i ma udział w rozwoju ADHD, autyzmu, stwardnienia rozsianego, ALS, chorób Alzheimera i Parkinsona, oraz wszelkich dolegliwości neurologicznych.
Poniższe badania wykazują niekorzystny wpływ aluminium na układ krwionośny mózgu (co znamy jako udar mózgu) i ukazują toksyczność aluminium poprzez zakłócenie funkcji mitochondriów (ciała wytwarzające energię dla komórek).

Badanie naukowe link

Chen L, Yokel RA, Hennig B, Toborek M.

Manufactured aluminum oxide nanoparticles decrease expression of tight junction proteins in brain vasculature.

J Neuroimmune Pharmacol. 2008 Dec;3(4):286-95. doi: 10.1007/s11481-008-9131-5. Epub 2008 Oct 1.

Oprócz tego działania pojawia się jeszcze jedno poważne niebezpieczeństwo obecności aluminium w organizmie. Jeszcze bardziej złowieszcze w swoim działaniu.

Do prowadzenia badań na borelią, przyczyną boreliozy, trzeba wyhodować w laboratorium kultury tych bakterii. Do pożywki dla kultur boreli, konieczne jest dodanie nanocząsteczek aluminium, które działają na nią jak nawóz dla kwiatów. Inaczej trudno jest wyhodować w laboratorium kultury boreli. Takie same cząsteczki aluminium wdychamy każdego dnia. Cząsteczki te osadzają się na wewnętrznej ścianie naczyń krwionośnych. Dokładnie tam występują później ogniska infekcji boreli i innych szkodliwych mikroorganizmów. Poniższe badanie wykazuje kumulację nanocząsteczek aluminium w naczyniach krwionośnych i ich powiązanie z stanami zapalnymi (borelia i infekcje jej towarzyszące).

Badanie naukowe link

Oesterling E1, Chopra N, Gavalas V, Arzuaga X, Lim EJ, Sultana R, Butterfield DA, Bachas L, Hennig B.

Alumina nanoparticles induce expression of endothelial cell adhesion molecules.

Toxicol Lett. 2008 May 30;178(3):160-6. doi: 10.1016/j.toxlet.2008.03.011. Epub 2008 Mar 27.

Na to jak poważny i wszechobecny to problem, pokazuje dowód „pośredni”. To daje wiele do myślenia. Naukowcy z AGH w Krakowie badali nowopojawiające się zanieczyszczenia wody. Wybrano dużą, krakowską oczyszczalnię ścieków w Płaszowie. W centrum uwagi znalazły się środki farmaceutyczne. Wyniki badań wykazały bardzo duże ilości diklofenaku, ibuprofenu i paracetamolu w wodzie, także po jej oczyszczeniu w oczyszczalni ścieków. W oczyszczonych ściekach, które są odprowadzane do wód powierzchniowych, pozostaje ok. 2-3% paracetamolu, ok. 25% ibuprofenu i aż 70% diklofenaku.

%

Paracetamol

%

Ibuprofen

%

Diklofenak

Badanie naukowe link

Katarzyna Sosnowska-Nosek

Rozprawa doktorska 2014 rok
Analityka wybranych farmaceutyków jako nowopojawiających się zanieczyszczeń środowiska wodnego

Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie Wydział Energetyki i Paliw, Katedra Chemii Węgla i Nauk o Środowisku

Badane substancje to środki przeciwzapalne i przeciwbólowe. Jak już wiesz, głównym odczuwalnym objawem nanocząsteczek aluminium w organizmie są stany zapalne. Występuje tu korelacja (zgodność), pomiędzy wzrostem ilości nanocząsteczek aluminium w środowisku, w organizmach ludzi a ilością sprzedawanych leków przeciwzapalnych i ilości ich pozostałości w wodach powierzchniowych. Wody powierzchniowe są głównym źródłem wody dla stacji uzdatniania wody, z których woda trafia do naszych kranów. Ale to jest efekt „uboczny” znacznych ilości nanocząsteczek aluminium w powietrzu. Z tą opinią nie musisz się zgadzać. Ale dane zadziwiająco dobrze pasują do siebie.

Borelię znajdziemy praktycznie w każdej części organizmu, ale ta żyjąca na wewnętrznej ścianie naczyń krwionośnych, w otoczeniu toksyn, jest największym obciążeniem dla organizmu.

Wszystko wskazuje na to, że toksyny „chronią” infekcje przed działaniem układu immunologicznego (odpornościowego). Usunięcie toksyn z organizmu „rozbraja” borelię i inne infekcje, czyniąc ich leczenie skutecznym.
Dlatego dokładne usunięcie toksyn z organizmu, wraz z aluminium, jest pierwszym krokiem w pokonaniu boreliozy i towarzyszących jej innych chronicznych infekcji.

Ołów

Rozwój cywilizacyjny uwolnił ogromne ilości ołowiu do środowiska. Do historii już przeszło odkrycie w latach 70-tych ubiegłego stulecia masowych zachorowań dzieci na ołowicę w Szopienicach, w rejonie huty ołowiu. Ołów nie znika ze środowiska. Spore jego ilości pozostały po spalaniu w silnikach samochodów przez dziesięciolecia benzyny ołowiowej. Znaczne jego ilości opadają z atmosfery jako efekt uboczny spalania benzyny w samolotach. Znajdujemy także ołów w niektórych przedmiotach codziennego użytku: od przedmiotów z plastiku po farby, także te do farbowania włosów. Analizy wykazały, że człowiek współczesny ma w kościach 400-1000 razy więcej ołowiu niż jego przodkowie w poprzednich pokoleniach.

Największą szkodliwość ołów wykazuje w zakłócaniu rozwoju mózgu płodu, noworodków i małych dzieci. Te uszkodzenia są widoczne przez wiele lat po zadziałaniu ołowiu i znacząco ograniczają inteligencję i możliwości nauki w latach późniejszych:

Badanie naukowe link

Needleman HL1, Schell A, Bellinger D, Leviton A, Allred EN.

The long-term effects of exposure to low doses of lead in childhood. An 11-year follow-up report.

N Engl J Med. 1990 Jan 11;322(2):83-8.

Być może zaskoczy Cię informacja o szerokim zakresie szkodliwości ołowiu.
Ołów odgrywa istotną role w następujących problemach:

  • trudności w zajściu w ciążę i urodzeniu zdrowego dziecka,
  • opóźnienie w rozwoju dziecka, osteoporoza w wieku dojrzałym,
  • uszkodzenia systemu nerwowego,
  • zakłócenia normalnego zachowania: agresja, przemoc, wrogość, zmiany w osobowości,
    depresja, panika, tendencje samobójcze, ciągłe zmęczenie,
  • zaburzenia układu pokarmowego, układu krwionośnego,
  • rozwój nowotworów,
  • zakłócenie prawidłowego działania układu immunologicznego (odpornościowego).

 

W 2015 roku opublikowano podsumowanie aktualnej wiedzy dotyczącej toksyczności ołowiu:

Badanie naukowe link

Ab Latif Wani, Anjum Ara, and Jawed Ahmad Usmani

Lead toxicity: a review

Interdiscip Toxicol. 2015 Jun; 8(2): 55–64.Published online 2015 Jun. doi:  10.1515/intox-2015-0009

Jeżeli masz trudności z językiem angielskim to tu znajdziesz przekierowanie na tłumacza Google (nawet całkiem dobrze sobie tutaj radzi):

Glifosat

Glifosat jest substancją aktywną środka o nazwie Roundup, służącego do zwalczania chwastów. Znajdziemy go w ponad 80 różnych preparatach chwastobójczych. Jest powszechnie i bez żadnych ograniczeń stosowany na całym świecie od ponad 40 lat. Rondupem zwalcza się chwasty nie tylko w uprawach rolnych, lecz także w parkach i ogródkach przydomowych. Dosłownie wszędzie, gdzie chce się pozbyć chwastów. Aktualnie zużywa się na świecie milion ton tego środka rocznie. Badania potwierdzające jego szkodliwość dla zdrowia ludzi spowodowały ograniczenia i gdzie niegdzie zakazy jego stosowania. Także w UE dyskutuje się wprowadzenie zakazu jego stosowania. Wykazano bezpośredni związek glifosatu z powstawaniem chorób nowotworowych i upośledzeniem funkcjonowania mózgu dzieci.

Oprócz chwastów, w uprawach zwalcza się chemicznie także owady i choroby wywoływane przez grzyby. Niestety nie jesteśmy świadomi szkodliwości tych środków, uspokojeni przepisami regulującymi ich stosowanie. Przepisy te chronią przed zatruciem po spożyciu produktów rolnych. Tylko tyle. Nie zapobiegają procesom odkładania się trujących resztek środków ochrony roślin w organizmie.

Najlepsze badania obrazujące ten problem, przeprowadziła dr Elizabeth Guilette w Meksyku:

Badanie naukowe – link

E A Guillette, M M Meza, M G Aquilar, A D Soto, I E Garcia

An anthropological approach to the evaluation of preschool children exposed to pesticides in Mexico.

Environ Health Perspect. 1998 Jun; 106(6): 347–353. doi:  10.1289/ehp.98106347

Dr Guillette badała rozwój dzieci przedszkolnych w dwóch rejonach. W jednym rejonie rolnicy opryskiwali swoje pola środkami ochrony roślin w pełnym zakresie. W drugim rejonie rolnicy odmówili stosowania oprysków i prowadzili uprawy tradycyjnie. Dr Guilette zastosowała prosty sposób określenia stopnia rozwoju dziecka. Dzieci miały za zadanie narysowanie ”ludzika”.

Nie musisz być psychologiem, czy pedagogiem, by zauważyć, jak ogromne były różnice w rozwoju badanych dzieci w dwóch rejonach. Jak widać, nie tylko rtęć i ołów potrafią niszczyć mózgi dzieci.

Badania te są wielokrotnie cytowane w pracach innych badaczy z obszerniejszym komentarzem, np: obecność środków ochrony roślin (pestycydów) w organizmie dzieci, objawiało się także zaburzeniem koordynacji, małą wytrzymałością fizyczną, zaburzeniem pamięci i zdolności motorycznych.
Osobiście wolę, by maluchy z mojej rodziny, rozwijały się tak, jak dzieci z badanego rejonu, gdzie nie stosowano środków ochrony roślin.

Dlaczego wspominam akurat o glifosacie, kiedy w środowisku na nasze zdrowie czyha prawie 30 tys. substancji niepożądanych, wręcz szkodliwych lub trujących?

Dializa to metoda oczyszczania krwi z produktów przemiany materii, kiedy tego nie są w stanie zrobić chore nerki. Podobną metodą wyfiltrowano z krwi wszystkie toksyny u 94 osób. Następnie metodą elektroforezy rozdzielono toksyny na pojedyncze substancje. Wynik badania ilości toksyn we krwi okazał się niespodziewany i zaskakujący:
Prawie 80% ilości toksyn w organizmie badanych osób stanowiły nanocząsteczki aluminium wraz z glifosatem.
A to znaczy, że mamy do czynienia ze skuteczną mieszaniną toksyn, otwierającą drzwi dla chorób nowotworowych i neurologicznych. Do katalogu problemów i chorób neurologicznych należy włączyć także brak koncentracji u dzieci, ich trudności z nauką, DAHD, autyzm, stwardnienie rozsiane, ALS, choroby Parkinsona i Alzheimera. Uświadamiając sobie, jak powszechne stały się te choroby, zdajemy sobie sprawę z ogromu zagrożenia, i to dla wielu z nas.

Można oczywiście nie akceptować toksyn jako jednej z głównych przyczyn tych chorób. Uważny czytelnik zauważy, że są to choroby co do których nie określono jednoznacznie ich przyczyny powstania. Z drugiej strony, kuracje skutecznie usuwające toksyny z organizmu (także z komórek i jądra komórkowego), znacznie poprawiają stan osób z takimi diagnozami. Ponieważ badanie przeprowadzono w Niemczech, to można przyjąć, że w naszym kraju wyniki tych badań byłyby podobne.

Glifosat niszczy także działanie niezbędnej dla nas flory bakteryjnej. Wiąże w jelitach niezbędne dla zdrowia minerały, które stają się niedostępne dla organizmu. Niszczy enzymy niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania systemu immunologicznego (odpornościowego). Niszczy nasze DNA co może prowadzić w końcu do choroby nowotworowej. Czy obciążenie glifosatem dotyczy tylko mieszkańców rejonów rolniczych?

W 2011 roku Monika Krüger przeprowadziła badania na obecność glifosatu w moczu u 2009 osób z terenu całych Niemiec, nie tylko z rejonów rolniczych. U 79% osób koncentracja glifosatu była 5-42 razy wyższa niż w wodzie pitnej. U 99,6% badanych wykazano obecność glifosatu w moczu.

GMO – Rośliny modyfikowane genetycznie

Jeśli jesteśmy już przy uprawach roślinnych to należałoby także wspomnieć o roślinach modyfikowanych genetycznie (GMO). Zachwalane i propagowane budzą niepokój konsumentów. Są wygodne dla rolników, ale tylko na początku. A miało być tak pięknie… Gdyby zrobić klasówkę społeczeństwu z zalet i ryzyka roślin GMO, to prawdopodobnie 99,99% egzaminowanych by nie zdało. A Ty potrafisz wyjaśnić to zagadnienie? Jeśli tak, to możesz opuścić poniższe linijki tekstu. Piszę je dla pozostałych 99,99% czytelników serwisu zdrowie21wieku.pl
Rośliny modyfikowane genetycznie są odporne na choroby, szkodniki i środki chwastobójcze. Raj dla rolnika. Można przeprowadzać opryski na chwasty w dowolnym momencie, roślinom uprawnym jest to obojętne, ponieważ są odporne na środki chwastobójcze. Można się nie przejmować częścią chorób i szkodników, które wymagają nawet cotygodniowych oprysków, (jeśli aura nie sprzyja). To są zalety.

Odporność na choroby i szkodniki roślin GMO polega na tym, że rośliny same wytwarzają substancje, które do tej pory zawierały opryski roślin środkami ochrony roślin. Można to ująć obrazowo: rośliny GMO, ich przetwory, a także mięso zwierząt karmionych tymi roślinami, zawierają środki ochrony roślin. I to tak jakby przed chwilą zostały opryskane. Możemy się oburzać, protestować, ale tego i tak nie zmienimy. Prędzej czy później te toksyny będą się odkładać w naszym organizmie. Taką toksyną jest endotoksyna Bt.

Tak bardzo chcę, by ten pogląd został obalony na podstawie rzetelnych badań. Tak niepodważalnych, że zagorzali przeciwnicy GMO musieliby je uznać. Póki co się na to nie zanosi.

Ponadto rośliny modyfikowane genetycznie są odporne na środki chwastobójcze (glifosat) i mogą być opryskiwane nimi w każdej fazie swojego wzrostu, dowolną ilość razy. I tak się też dzieje. Dlatego w prawie każdym organizmie można wykazać obecność glifosatu, którego źródłem jest nasza żywność i mięso zwierząt karmionych paszą zawierającą glifosat. Dla przypomnienia: z przebadanych 2009 osób w Niemczech, w organizmach 99,6% znaleziono glifosat. Koło się zamyka…

W tym miejscu chcę jednoznacznie oświadczyć:

Nie jest moim celem przekonanie kogokolwiek do przedstawianych w tym serwisie informacji, czy wynikających z nich wniosków. Zachęcam Cię jednak do weryfikacji wszystkiego, co tu przeczytasz i wyrobienia sobie własnego zdania na ten temat. Problematyka tu poruszana dotyka jakości życia Twojego i Twojej rodziny. Mnie to także dotyczy i to już od wielu lat.

Dlatego powstał ten serwis.

INSTRUKCJA Jak blokować choroby 21 wieku, oraz odzyskać zdrowie i dobre samopoczucie

 Z „Instrukcji” dowiesz się jak:

  • dogłębnie odtruć cały organizm i uniknąć powtórnego zatrucia,
  • blokować infekcje,
  • optymalizować biochemię organizmu,
  • pozbyć się pasożytów,
  • przywrócić prawidłowe funkcjonowanie jelit,
  • eliminować niedocenione zagrożenia środowiskowe,

czyli jak wzmocnić fundament zdrowia.

37,00 

Jeśli posiadasz kod rabatowy, dodaj go przy zamówieniu.

37,00 zł

~ 27,00 zł*

*z kodem rabatowym

p

Jeśli chcesz, to wyślę Ci maila, o nowych informacjach serwisu zdrowie21wieku, dotyczących czynników szkodliwych dla zdrowia i sposobach na ich blokowanie.

Pamiętaj przeczytać komunikat po zapisaniu się na listę 🙂

(wystarczy 1 raz w dziale „Przyczyny wszystkich chorób”, otrzymania takich informacji)

Powyższe informacje o toksynach w organizmie w żadnym wypadku nie wyczerpują tej problematyki. Nie wspomniałem o toksynach pochodzenia organicznego. Zapach nowego auta to ulatniające się stalaty, dywan i meble pachnące nowością, to parujące środki przeciwpalne. Nie piszę nic o zanieczyszczeniu powietrza, które stało się zagadnieniem politycznym. Mam nadzieję, że w ciągu następnej dekady, zanieczyszczenie powietrza nie będzie już w naszym kraju zagrożeniem dla zdrowia, tak jak to obiecują politycy. Aktualnie można testami laboratoryjnymi określić zawartość ok. 400 toksyn w organizmie. 400 toksyn z zagrażających nam bezpośrednio 30 000. Tylko tyle.
Ważność tego zagadnienia prowadzi do wniosku:

Każdy jeden organizm, bez wyjątku, jest obciążony toksynami, które poważnie obciążają zdrowie i są jednym z fundamentów prawie każdej choroby. Ich usunięcie jest niezbędne dla zachowania zdrowia teraz i w przyszłości.

lub przejdź od razu do najbardziej interesującego Cię działu

Strona główna

POWRÓĆ 

Stres

CZYTAJ DALEJ 

Instrukcja

CZYTAJ DALEJ 

Produkty

CZYTAJ DALEJ 

FAQ

Prosimy nie kopiować treści.
0
    0
    Koszyk
    Twój koszyk jest pustyDo produktów